Play
Slider

winnica

 

 

Rok założenia: 2012

 

Szczepy: Merlot, Pinot Noir, Chardonnay, Cabernet Sauvignon, Zweigelt, Seyval Blanc. 

 

Zarówno w uprawie jak i procesie winifikacji kierujemy się pełnym poszanowaniem natury i praw nią rządzących, praw tak starych jak cały wszechświat. 
W winnicy nie stosuje się żadnych sztucznych nawozów, ani chemicznych-sztucznych środków ochrony roślin, co potwierdzone jest stosownymi certyfikatami. 
Używamy głównie preparatów sporządzonych własnoręcznie ściśle według dawnych receptur. Podstawowym ich składnikiem są zioła (pokrzywa, skrzyp polny, itd…), zaś głównym narzędziem jest starożytny kalendarz księżycowy. 

miejsce

Jednym "słowem": dla nas czas zatrzymał się wieki temu...

 

 

 

 

 

 

 

Radoszki leżą 4 km od Sandomierza. Ta przepiękna kraina obejmuje dolinę rzeki Opatówki, poetyckie wąwozy lessowe, doliny i zagajniki w których znajdziemy owiane legendami mistyczne miejsca , gdzie ciągle czuje się pełnie natury i powiew dawnych czasów (Diabelski Most , Zapaść , Podgajówka, itp. ) oraz liczne wzgórza z których rozciągają się malownicze widoki, aż po Góry Świętokrzyskie.
Radoszki od niepamiętnych czasów zamieszkują ludzie znani z nieprzeciętnej wytrwałości oraz hardego ducha. Już w średniowieczu sprzeciwili się próbom narzucenia im pańszczyzny przez sandomierski magistrat i przez kilka wieków dowodzili swych racji, powołując się na książęcy przywilej zwalniający ich z tego obowiązku. Prędzej zniesiono pańszczyznę w całym kraju niż Radoszki uznały swoje miejsce w szeregu wsi służebnych.
Przed laty , od czasów średniowiecznych, a dokładnie od 1307 r. do 1511r., Radoszki wchodziły w skład gruntów miejskich Sandomierza, a następnie do połowy IXX jako już odrębna wieś była własnością miasta Sandomierza.
W Radoszkach urodziło się kilku znaczących dla historii osobistości takich jak :
w 1535 r. Mikołaj Gomółka – jeden z najwybitniejszych europejskich muzyków i kompozytorów renesansowych
w 1866 r. Jan Gajkowski – prałat kapituły sandomierskiej, profesor seminarium duchownego , pisarz, założyciel i do śmierci redaktor miesięcznika „Kronika diecezji sandomierskiej”
1830 r. Maurycy Kuczępa – profesor seminarium duchownego w Sandomierzu
Miejscowość od dawien dawna słynęła między innymi z plennych winnic na skąpanych w słońcu stokach .
Tutejsze ziemie stanowiły rolnicze/prudukcyjne zaplecze Sandomierza. Wzgórza , jak opisują kronikarze i historycy, usłane były winnicami i sadami owocowymi , a lokalne wina znane i cenione w całej Europie. Ich historia sięga XIII w.
W XV w. zaniechano uprawy winorośli na dużą skalę, a ich miejsce zajęły zbóża. Tutejsze mąki doceniane były na dworach Polski , Holandii i Wielkiej Brytanii

Wieki temu sąsiedztwo niepokornych Radoszek szczególnie upodobały sobie wilki, które licznie zasiedlały okoliczne nieprzebyte gęstwiny.
Krążą też opowieści o rozmaitych zjawach i biesach tu pokutujących. Nie darmo jeszcze dziś nazywa się wiodącą tu drogę Diabelskim Mostem.
Ani wilczej watahy, ani ducha nieczystego nie lękał się legendarny Bańcyr ( Baltazar Kania), nasz zacny praprapradziadek.
Najstarsi mieszkańcy Radoszek wciąż pamiętają zasłyszaną od swych dziadów opowieść o Bańcyrze, który idąc Diabelskim Mostem spotkał nieznajomego i wdał się z nim w rozmowę. Kim był ów tajemniczy jegomość – nie wiadomo, ale posiadać musiał wiedzę niedostępną zwykłym śmiertelnikom.
Wyjawił on Bańcyrowi, że w tym oto miejscu przed wiekami wznosiło się potężne miasto, które zapadło się pod ziemię. Owo miasto wynurzyć ma się na powrót przed samym końcem świata.
W chłodne mgliste wieczory przy lampce wybornego wina można usłyszeć z oddali wycie wilków oraz bicie kościelnych dzwonów z zatraconego miasta…
Taki też jest pokrótce rodowód wina: pradawne receptury , wzbogacone tajemniczą i mroczną historią oraz niezłomnym wilczym charakterem . Wino szacowne acz niepokorne...

© 2019 Winnica Król. Wszelkie prawa zastrzeżone | realizacja: studioweb.net.pl